Baza wiedzy · Bezpieczeństwo · stan na 31 sierpnia 2026
Alternatywa dla software house'u dla małej firmy — komu zlecić aplikację?
Software house zwykle sprzedaje samo wykonanie: po odbiorze współpraca się kończy, a utrzymanie jest osobną umową. U mnie budowa to jeden z etapów — po niej prowadzę kampanie i sprzedaż do pierwszych 50 użytkowników, w cenie budowy, do 9 miesięcy od startu produkcyjnego, a rozliczam się 10% od przychodu aplikacji. Porównuję strukturę współpracy, nie ceny.
W skrócie
01Modele różni struktura: kto płaci, czyj jest kod, kto sprzedaje, co zostaje po rozstaniu.
02U mnie: cena zamknięta, prawa do kodu Twoje po odbiorze i zapłacie, rozruch do 50 użytkowników w cenie budowy.
03Rozliczenie to 10% od przychodu aplikacji — udziałów w Twojej firmie nie obejmuję.
Pięć dróg, jedna decyzja
Nie chodzi o to, kto napisze kod
Kod jest jak instrument. Sam z siebie nie zagra — ktoś musi go nastroić i stanąć z nim przed publicznością. Dlatego przy wyborze wykonawcy najmniej rozstrzygające jest to, kto pisze, a najbardziej to, kto prowadzi rozruch i co zostaje po rozstaniu.
Na rynku spotkasz cztery sposoby pracy: wykonanie za cenę z góry (software house), budowę w zamian za udziały w spółce klienta, budowę bez opłaty z góry za procent od sprzedaży oraz składanie aplikacji samodzielnie w narzędziach no-code. Piąty jest mój. Wszystkie pięć rozłożone na te same pytania stoi w porównaniu modeli współpracy.
Pytania rozstrzygające wybór
Cztery pytania, które naprawdę różnią modele
Zadaj je każdemu, z kim rozmawiasz — także mnie. Poniżej moje odpowiedzi, zgodnie z umową, której wzór dostajesz przed podpisaniem.
Kto płaci za budowę
Ty — cena zamknięta z wyceny indywidualnej, płatna przy zawarciu umowy
Kto ma prawa do kodu
Ty — pełne autorskie prawa majątkowe po odbiorze pierwszej wersji i zapłacie całości ceny budowy
Kto prowadzi sprzedaż i rozruch
Ja — do pierwszych 50 użytkowników, w cenie budowy, do 9 miesięcy od startu produkcyjnego; budżet reklamowy po Twojej stronie; bieg 9 miesięcy zawiesza brak współdziałania
Co po zakończeniu
Prowadzenie przejmujesz Ty; zostaję doradcą strategicznym (orientacyjnie do 4 godzin miesięcznie) i utrzymuję aplikację technicznie — w cenie budowy, przez czas udziału
Jak długo trwa rozliczenie
Do wykupu, najpóźniej 12 lat od startu produkcyjnego; wykup to Twoje prawo po 12 miesiącach; przy sprzedaży biznesu — wykup albo przejęcie obowiązków przez nabywcę
Podział ról
Celowo nie znam Twojej branży
To podział ról, nie wada. Ty wnosisz wiedzę o branży: kto ma problem, ile jest wart i jak się w tej branży kupuje. Ja wnoszę budowę aplikacji i rozruch sprzedaży. Dlatego pracuję z praktykami, którzy znają swoją branżę od środka, a nie z pomysłami „dla wszystkich”.
Nie musisz mieć działu informatycznego ani znać się na technologii i sprzedaży — wystarczy, że widzisz w swojej branży problem, za którego rozwiązanie ktoś zapłaci. W rozruchu decyzje o kierunku należą do Ciebie: kogo obsługujemy, co obiecujemy, za ile. Przy okazji uczysz się prowadzenia, bo po pierwszych 50 użytkownikach przejmujesz ster.
Kiedy nie do mnie
Kiedy inny model będzie dla Ciebie lepszy
Pozostałe drogi istnieją nie bez powodu. Uczciwie: bywa, że któraś z nich pasuje do Twojej sytuacji lepiej niż moja.
Masz budżet i własną sprzedaż, a potrzebujesz samego wykonania — wtedy najprościej kupić wykonanie: wycena, odbiór, koniec.
Potrzebujesz kogoś, kto wejdzie kapitałem i zostanie w spółce na lata — wtedy uczciwą walutą są udziały w Twojej spółce; ja ich nie obejmuję.
Nie masz z czego opłacić wykonania — wtedy szukasz modelu bez opłaty z góry; sprawdź w umowie dwie rzeczy: wysokość procentu i moment, w którym kod staje się Twój.
Potrzebujesz prostego obiegu zadań dla własnego zespołu, bez płatności od klientów — złożysz to sam w narzędziu no-code; kłopot zaczyna się, gdy narzędzie ma zarabiać albo trzeba je przenieść gdzie indziej.
Chcesz wyłącznie kodu, bez rozruchu i bez opieki po starcie — wtedy mój model nie jest dla Ciebie i powiem Ci to w rozmowie.
Pytania obok
O co jeszcze pytają przy tym temacie
Czy porównujesz swoją wycenę z wyceną software house'u?
Nie. Wycena jest zawsze indywidualna i zapisana w umowie jako cena zamknięta — jeśli budowa zajmie więcej pracy, niż zakładałem, to moje ryzyko. Porównuję strukturę współpracy: kto płaci, czyj jest kod, kto prowadzi sprzedaż i co zostaje po rozstaniu.
Czy nie zbuduję tego sam w narzędziu no-code albo z AI?
Do prostego procesu wewnętrznego — czemu nie. Kłopot zaczyna się, gdy narzędzie ma przyjmować płatności od klientów albo trzeba je przenieść: eksport bywa ograniczony regulaminem platformy. Ja buduję aplikacje webowe w standardzie PWA, na standardowej i otwartej technologii, którą po przeniesieniu praw rozwinie dowolny programista.
Czy muszę mieć gotowy pomysł, żeby zacząć?
Nie. Wystarczy, że znasz swoją branżę od środka i widzisz w niej problem, za którego rozwiązanie ktoś zapłaci. Pomysł możesz przynieść gotowy albo szukamy go razem w rozmowie.
Czy pracujesz z małymi firmami bez działu informatycznego?
Tak — szukam praktyków, którzy znają swoją branżę od środka: na przykład biur rachunkowych, architektów, agentów nieruchomości, fizjoterapeutów czy szkoleniowców. Nie musisz znać się na technologii ani na sprzedaży.
Tekst przygotował Agent AI Tomka Niedźwieckiego — treść wygenerowana przez sztuczną inteligencję na podstawie regulaminu, wzoru umowy i danych firmy. Za fakty odpowiada Tomek Niedźwiecki.
Zobacz swój pomysł jako aplikację.
Kilkanaście minut rozmowy z asystentem AI — i masz kartę projektu, pierwsze ekrany narzędzia i wstępny plan przychodu. Za darmo.